kazimierz dolny
imieniny: Zyty i Teofila
Piątek 27 kwietnia 2018
Brulion on-line NR3
Malarska treść egzystencji
Góra wapienna (czyli Albrychtówka, vel Albrechtówka)
Fotografie Stanisława Terleckiego
"Wybudował dom wysoko"
Uczniowie cieśli nad grodarzem - czyli o architekturze w Kazimierzu
Malowane Canonem
Aleksander Błoński - Mój alfabet Kazimierza
Znalazłem się w miejscu niezwykłym
Jest takie miejsce w Kazimierzu
Dni wody i słońca
Na dawnej fotografii
Co Kopernik, rybak i wzorowy żołnierz mają wspólnego...z Kazimierzem Dolnym
Nieco informacji o żydach, bożnicach i cmentarzach żydowskich Kazimierza Dolnego (cz.2)
"Robiłem dobre zdjęcia" - Jerzy Szwartz (1911-2001)
Moja babcia Izabella Lenkiewiczowa
Dlaczego Kazimierz...?
Zapuszczanie korzeni


Kazimierz Dolny -> Brulion kazimierski on-line -> Brulion on-line NR3 -> Zapuszczanie korzeni

  Zapuszczanie korzeni

Na samym początku zaczęła się nasza wielka przygoda z archeologią. Podczas wykopów pod instalację gazową natknęliśmy się na bardzo ciekawe znaleziska. Już po pierwszym roku zamieszkania w Kazimierzu zaczęły się regularne wykopaliska archeologiczne prowadzone przez grupę studentów pod kierunkiem dr Andrzeja Rozwałki z Katedry Archeologii UMCS w Lublinie.

Zimą wszystkie nasze stoły w salonie zapełnione były tzw. skorupami, czyli ceramicznymi fragmentami naczyń, garnków, kafli piecowych, kawałkami szklanych pucharków, kielichów itp. A my „bawiliśmy się” nimi układając z nich na zasadzie puzzli większe całości, które następnie kleiliśmy. Ile mieliśmy wtedy niespodziewanych radości i satysfakcji z udanych poszukiwań. Żmudna praca, trwająca nieomal całą zimę 1991/92, zaowocowała wystawą w Galerii Letniej Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym. Uroczyście otwarta latem 1992 roku, przez ówczesnego dyrektora Muzeum Nadwiślańskiego, Pana Jerzego Żurawskiego, wystawa nosiła tytuł: „Dom Michalskiego — archeologiczne tajemnice”. Wernisaż był niesamowicie udany, przyjechało wielu zacnych i zasłużonych dla nauki osób. Tylko nie dopisała pogoda, która często w naszych warunkach klimatycznych płata figle. Nie mogliśmy naszych baranich szaszłyków, przez wiele dni trzymanych w specjalnej zalewie ziołowej, zjeść przy ognisku na grillu ogrodowym, zlokalizowanym na wspaniałym punkcie widokowym, w bliskim kontakcie z najważniejszymi obiektami — świadkami, tej jeszcze nie do końca poznanej, historii Kazimierza.

Później było wiele ciekawych spotkań, rozmów na temat odkrytych fragmentów murów, związanych przed latami funkcjonalnie i przestrzennie z domem zachowanym do dzisiaj. Niektóre znajomości zapoczątkowane wtedy przerodziły się w wieloletnie przyjaźnie i trwają do dzisiaj.

Lata upływały. Zmieniały się czasy, zmienialiśmy się i my. Spór graniczny, który chcieliśmy zakończyć na pierwszej rozprawie, trwał jeszcze 7 lat, przy obopólnym spalaniu się: naszym i naszych sąsiadów. Dzisiaj dystansujemy się: może był potrzebny, żeby się lepiej poznać i docenić przymusowego przeciwnika, czasem wręcz wroga? A przede wszystkim po to, żeby nauczyć się wspólnie obok siebie żyć. Taka przymusowa lekcja tolerancji, odmienności i różnicy interesów. Obserwujemy, że w Kazimierzu podobnych sytuacji konfliktowych jest znacznie więcej, często także wśród najbliższej rodziny. Kazimierz był przez wieki miejscem odrębności kulturowych, religijnych i majątkowych, a jego wielonarodowa społeczność żyła i współistniała ze sobą. Co zostało w naszym narodzie z tej dawnej kultury i powszechnie znanej tolerancji?

Przez wszystkie lata życia w Kazimierzu coraz bardziej szczycimy się tym, że mimo, iż stąd nie pochodzimy, jesteśmy tu dzięki naszemu świadomemu wyborowi, z umiłowania tego miejsca, naszego wspaniałego domu i naszego ogrodu, którym poświęcamy moc wysiłków i starań. Wszystko dla potomnych, dla ratowania i ocalenia walorów tego miejsca oraz podwyższenia atrakcyjności samego Kazimierza.
1 2 3 4
Zobacz zdjęcia
Dom Bożeny i Jacka Wójcików przy ulicy Nadrzecznej 16.




Copyright ©2003-2009 by pozycjonowanie, strony www, stron www, serwisy, portale, sklepy internetowe
polecamy: nałęczów | weekend | słowacja |
sopot festiwal, sylwester, ferie zimowe