kazimierz dolny
imieniny: Wiktora i Małgorzaty
Środa 17 października 2018
Brulion on-line NR4
KRWAWA ŚRODA - 18 listopada 1942 - Krwawa Środa
KRWAWA ŚRODA - Relacje świadków
KRWAWA ŚRODA - Fragment książki "Wspomnienia i dokumenty" [ T.1 s.174-175]
KRWAWA ŚRODA - W XXX rocznice "Krwawa Środa"
KRWAWA ŚRODA - To już 60 lat! Krwawa Środa w Kazimierzu Dolnym n/Wisłą
KRWAWA ŚRODA - Ponure dni w historii Kazimierza
WOJNA - "Przysięgam być wiernym ojczyźnie mej, Rzeczpospolitej Polskiej"
WOJNA - Partyzancki samotny grób przy kościele p.w. św. Anny
WOJNA - Wspomnienia o akcji pod Zastowem
Początki chrześcijaństwa w Kazimierzu n/Wisłą
Okruchy Pamięci
Inny Kazimierz: kolorystów, awangardy, arsenałowców
ANDRZEJ KOŁODZIEJEK - Od Andrzeja Kołodziejka do piwka...
ANDRZEJ KOŁODZIEJEK - Spotkanie z malarzem
O śniegu, sankach i świetach
O dziesiątej w kawiarni na rogu rynku i lubelskiej
Notatki z natury
Był sobie hotel...
Willa pod różami
Wermanowie z Kazimierza
Wspomnienia Pani Heleny Werman
Jak daleko, jak blisko...
Teatr uliczny


Kazimierz Dolny -> Brulion kazimierski on-line -> Brulion on-line NR4 -> KRWAWA ŚRODA - 18 listopada 1942 - Krwawa Środa

  KRWAWA ŚRODA - 18 listopada 1942 - Krwawa Środa

Akcja miała bez wątpienia charakter pacyfikacyjno-odwetowy, ale także prewencyjny. Była w swym założeniu oraz wykonaniu okrutna i bezwzględna. Miała na celu sparaliżowanie jakiegokolwiek oporu, wymuszenie posłuszeństwa i uległości wobec władz. Związana była, z dającą się wyraźnie odczuć aktywizacją w rejonie nadwiślańskim, polskiego ruchu oporu oraz partyzantki. W rozwijających się strukturach działających wówczas konspiracyjnych organizacji, powstawały zalążki partyzanckich grup lub nawet oddziałów leśnych. W Armii Krajowej tworzył je Związek Odwetu kierowany z rejonu Puław przez Alfonsa Faściszewskiego „Konara”, a zawiązane w placówkach plutony przygotowywały się do powstania powszechnego, które miało wybuchnąć na tyłach załamującego się frontu. Straż Chłopska (zwana później Batalionami Chłopskimi) wyłoniła ze swych szeregów tzw. Oddziały Specjalne, które zawzięcie atakowały niemieckie ośrodki eksploatacji rolnej. W rejonie puławskim pojawiły się partyzanckie grupy złożone ze zbiegłych z niewoli niemieckiej żołnierzy Armii Czerwonej. Niemcom, szczególnie z rejonu kraśnickiego, dały się w znaki uderzenia powstających grup partyzanckich Gwardii Ludowej, formacji podległej Polskiej Partii Robotniczej. Natomiast region kazimierzowski swoistą specyfikę dziejową przejawił wówczas w ruchu partyzanckim oraz nasileniu akcji przeciwko niemieckim przedsiębiorstwom okupacyjnym w postaci kilkunastoosobowego oddziału o charakterze grupy leśnej, który operował w nadwiślańskich bezdrożach pod dowództwem „Kmicica” Jana Płatka, jednego z pierwszych między Wisłą a Bugiem, harcowników-partyzantów. Zawiązany przez niego już w 1941 roku oddział, wykazywał rzeczywiście niezwykłą na ten wczesny okres działalność bojową. Placówka gestapo mieszcząca się w klasztorze w Kazimierzu od dłuższego czasu starała się ów oddział zlokalizować i unicestwić. Oddział „Kmicica” podlegał formalnie konspiracyjnej organizacji „Kadra Bezpieczeństwa” (wywodziła się z „Organizacji Wojskowej Unia”), którą w rejonie puławsko-kazimierskim dowodził Józef Adamczewski ps. „Jordan”. Jego to właśnie w jesieni 1942 roku Niemcy ujęli i po długo-trwałym śledztwie stracili, natomiast „Kmicic” zginął również w tym czasie ale z rąk zbuntowanych członków oddziału. Pochowano go na cmentarzu w Kazimierzu. Faktem jest jednak, że owa aktywizująca się z dnia na dzień działalność polskiego ruchu oporu niepokoiła Niemców, wręcz wywoływała ich wściekłość. Trzydziestego października 1942 roku, a więc niemal w przeddzień „krwawej środy”, władze w Generalnym Gubernatorstwie otrzymały pilny rozkaz głównodowodzącego siłami bezpieczeństwa III Rzeszy, Himmlera nakazujące podjęcie przeciwko ruchowi oporu zmasowanych akcji odwetowych z zaleceniem by ujętą w ich toku ludność nadającą się do pracy deportować do Niemiec do niewolniczej pracy. Dodajmy, że w końcu 1942 roku trwała zakrojona na ogromną skalę akcja fizycznego unicestwiania Żydów, która w społeczeństwie polskim wywoływała przekonanie, że „po Żydach przyjdzie czas na Polaków”.

Podjęta przez Niemców 18 listopada 1942 roku akcja (a trwała do 24 listopada) objęła Kazimierz Dolny oraz jego najbliższe okolice: Bochotnicę, Cholewiankę, Jeziorszczyznę, Witoszyn, Helenówkę, Rzeczycę, Parchatkę, Pożóg, Rogów i Włostowice (przedmieście Puław), a 24 XI Zbędowice.

W jej toku uwięziono ponad 300 osób, a stracono (na miejscu) co najmniej 140 osób, w tym w: Zbędowicach – 88 osób, w Bochotnicy 22 osoby, w Parchatce – 16, we Włostowicach
– 12 osób …

A ile w Kazimierzu? Ile osób i kto zginął na miejscu, na ulicach miasta? A ilu i kto na zesłaniu, w niemieckich obozach i więzieniach? Na ten temat, mimo podjętych w latach siedemdziesiątych badań, wciąż brak konkretnej i sprawdzanej wiedzy.

Prokuratorzy puławscy badając rozmiary popełnionychw listopadzie zbrodni ustalili następującą listę osób zamordowanych w toku akcji w samym mieście:
Walter Bruno (lat 68), Stanisław Dziwisz (lat 24), Mieczysław Gardecki (50), Hieronim Głowinkowski, Antoni Grasiński (28), Edward Klusiak, Konstanty Makojewski, Karol Ochalski (65), Lucjan Pałka (46), Andrzej Sobczak (65), Aleksander Wanaciuk (42), Zenon Wargacki (35), Wingrad, Jan Wojtalik (35), Edmund Załuski (52), Witold Zawadzki (36), Stefan Zdanowski (64). Razem 17 osób. Natomiast prowadzący śledztwo prokuratorzy z Okręgowej Komisji w Lublinie ustalili listę nieco odrębną, godną jednak dla dalszych badań opublikowania. Oto ona:
Jan Czuba, Adolf Dobrzański, Stanisław Dziura, Leopold Głowikowski, Mieczysław Gardecki, Antoni Gromiński, Mieczysław Ostrowski, Lucjan Pałka, Andrzej Sobczyk, Witold Zawadzki, Edmund Załuski, Stefan Zdanowski. Łącznie osób 12.

Rozbieżność w ilości i w brzmieniu nazwisk jest więc znaczna i może być zweryfikowana jedynie przez historyków regionalnych grodu. Winno to się stać sprawą honoru obecnego pokolenia miłośników miasta. Nazwiska te, choć niektóre znalazły się na tablicy przy murze klasztornym, winne być utrwalone nie tylko w literaturze ale i w „spiżu”. Taki jest nakaz pokoleniowej pamięci.
1 2 3
Zobacz zdjęcia



Copyright ©2003-2009 by pozycjonowanie, strony www, stron www, serwisy, portale, sklepy internetowe
polecamy: nałęczów | weekend | słowacja |
sopot festiwal, sylwester, ferie zimowe