kazimierz dolny
imieniny: Januarego i Konstancji
Środa 19 września 2018
Brulion on-line NR4
KRWAWA ŚRODA - 18 listopada 1942 - Krwawa Środa
KRWAWA ŚRODA - Relacje świadków
KRWAWA ŚRODA - Fragment książki "Wspomnienia i dokumenty" [ T.1 s.174-175]
KRWAWA ŚRODA - W XXX rocznice "Krwawa Środa"
KRWAWA ŚRODA - To już 60 lat! Krwawa Środa w Kazimierzu Dolnym n/Wisłą
KRWAWA ŚRODA - Ponure dni w historii Kazimierza
WOJNA - "Przysięgam być wiernym ojczyźnie mej, Rzeczpospolitej Polskiej"
WOJNA - Partyzancki samotny grób przy kościele p.w. św. Anny
WOJNA - Wspomnienia o akcji pod Zastowem
Początki chrześcijaństwa w Kazimierzu n/Wisłą
Okruchy Pamięci
Inny Kazimierz: kolorystów, awangardy, arsenałowców
ANDRZEJ KOŁODZIEJEK - Od Andrzeja Kołodziejka do piwka...
ANDRZEJ KOŁODZIEJEK - Spotkanie z malarzem
O śniegu, sankach i świetach
O dziesiątej w kawiarni na rogu rynku i lubelskiej
Notatki z natury
Był sobie hotel...
Willa pod różami
Wermanowie z Kazimierza
Wspomnienia Pani Heleny Werman
Jak daleko, jak blisko...
Teatr uliczny


Kazimierz Dolny -> Brulion kazimierski on-line -> Brulion on-line NR4 -> Inny Kazimierz: kolorystów, awangardy, arsenałowców

  Inny Kazimierz: kolorystów, awangardy, arsenałowców

Dopiero w tej perspektywie, wciąż kazimierskiej ale nieco „innej”, szerszej, odnajdujemy dla uczniów Tadeusza Pruszkowskiego, między innymi Teresy Tyszkiewicz, nowe, pełnoprawne miejsce w sztuce polskiej XX wieku. Nie wszyscy mogli tu przyjechać na plenery, ale większość przyznawała miasteczku wyjątkowe znaczenie. Mieczysław Szymański, prezes „Loży Wolnomalarskiej”, drugiego po „Bractwie świętego Łukasza” ugrupowania uczniów Pruszkowskiego, twórca polskiej eksperymentalnej tkaniny, nie był nigdy w Kazimierzu - był chromy. Tu jednak widział źródło swojej poszukującej, jakże inaczej niż awangarda, sztuki (czułej na tworzywo, ewoluującej w stronę subtelnych przestrzennych kompozycji według wymyślonej przez Szymańskiego zasady „trzy-cztery”) i źródło jej wyjątkowości: polskość, „szlachetność formy”.18 Powolny rytm krajobrazu, wyjątkowa harmonia barw, klimat - to właśnie posiadał według niego Kazimierz. Tu znajdował argument, który pozwolił mu podjąć dyskusję z koloryzmem u samego źródła ich sztuki: „Ale ten wschód, ten wschód przede wszystkim... Bo tkactwo wprowadziło do Europy kolor. W Wenecji. Tam przyjeżdżali, widzieli wschód, ten kolor.
I dzięki nim wiemy co to jest kolor. Nawet ci w Europie, co umieli łączyć formę z kolorem są inni, „nieweneccy”.
Inne konsekwencje są tu, a inne tam. Cybis to się tak bardzo tym martwił. Nie mógł bidak znaleźć rozwiązania. Bonnard uważany za jednego z pierwszych malarzy doby nowoczesnej też gubi walor i kolor.”19 Ciekawe, że to Szymański właśnie, jak mało kto wówczas, dostrzegł ograniczenia palety i doktryny koloryzmu. W 1959 roku, mimo oporu kolorystów, przeforsował Zbigniewa Gostomskiego na swego asystenta w warszawskiej ASP.

Kazimierz czeka na monografię, swój duchowy portret. Brak takiego opracowania stanowi dotkliwą luką w badaniach nad polskim życiem artystycznym XX wieku.20 Widać ją wyraźnie, kiedy spogląda się na to wyjątkowe miejsce z innej perspektywy, z odległości jaką narzuca historia całej polskiej współczesnej sztuki. Tak jak przedwojenny Kazimierz nie może być w pełni zrozumiały, gdy nie uwzględni się tego co działo się wokół niego 21, tak dziś, nie można zrozumieć i docenić miasta jeżeli nie umieści się go w perspektywie szerszej. Także uwzględniającej fenomen Męćmierza. A nade wszystko skomplikowanych splotów i zastanawiającej ciągłości całej polskiej dwudziestowiecznej kultury.

Podgórz, lato 2002

1 2 3 4 5
Zobacz zdjęcia
Nad kamieniołomem, kwiecień 1955. Od lewej: Elżbieta Grabska, Aleksander Wallis, Janina Jasińska, Ludmiła Stehnova, leży Roman Zimand. Fot. Wojciech Luterek

Elżbieta Grabska pozująca na podwórku domu przy ulicy Krakowskiej według litografii „Głód” Marka Oberlndera. Kwiecień 1955, fot. Wojciech Luterek

Marek Oberlnder tańczy kozaka w ogrodzie domu sióstr Kunickich. Od lewej: Aleksander Wallis, Elżbieta Grabska, rzeźbiarka Irena Kunicka, Ludmiła Stehnova, prawdopodobnie Irena Grabska, przyjaciółka Ireny Kunickiej i Marek Oberlnder. Pies Kunickich Piwonia




Copyright ©2003-2009 by pozycjonowanie, strony www, stron www, serwisy, portale, sklepy internetowe
polecamy: nałęczów | weekend | słowacja |
sopot festiwal, sylwester, ferie zimowe