kazimierz dolny
imieniny: Fabiana i Sebastiana
Sobota 20 stycznia 2018
Brulion on-line NR5
Listy do "brulionu" - Drużyna WOPR w Kazimierzu Dolnym
Listy do "brulionu" - Batalion "Parasol"
Listy do "brulionu" - Wspomnienia czy oszczerstwa?
Widokówki - Kazimierz na dawnych widokówkach
Widokówki - O pocztówkach i kazimierskiej architekturze
Wspomnienia - Niezapomniane lata trzydzieste
Wspomnienia - Aptekarze
Rocznica - 20. rocznica śmierci Jerzego Kuncewicza
Sylwetki - Mój stryj Bolesław
Sylwetki - Bolesław Kurzawiński 1898 - 1987
Wspomnienia - Tamte czasy
Szkoła - Opowieść o prawdziwym człowieku
Dom w Kazimierzu - Dom Michalskiego
Kazimierzacy - Dzieje życia Florentyny Walencik
Kazimierzacy - Moja historia zaczęła się w Kazimierzu...
Wisła - Krajobraz akustyczny doliny Wisły czyli pies jako element pejzażu
Wspomnienia - Pensjonat Władysława Dobrowolskiego
Sylwetki - Edward Kalinowski
Wspomnienia - Niedokończony pamiętnik
Listy spod studni - Hałaśliwi, męczący, źli


Kazimierz Dolny -> Brulion kazimierski on-line -> Brulion on-line NR5 -> Wspomnienia - Pensjonat Władysława Dobrowolskiego

  Wspomnienia - Pensjonat Władysława Dobrowolskiego

Romuald Gierasiński zmarł w 1956 roku. Dom wraz z ogrodem został sprzedany, a p. Gierasińska zostawiła sobie dwa pokoje na dożywocie.

Spotykałam ją na randkach z p. Dobrowolskim w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych. Oboje, z powodu wieku, mieli kłopoty ze słuchem i gdy dochodziło między nimi do, powiedzmy, różnicy zdań, wszyscy w kawiarni chcąc – niechcąc musieli być tego świadkami. Następnego dnia o tej samej porze, Starszy Pan z Gór i Starsza Pani z Czerniaw zjawiali się w kawiarni o tej samej porze, zasiadali przy sąsiednich stolikach – tylko tyłem do siebie. Po kilku dniach można ich było znowu spotkać razem, przy tym samym stoliku – aż do następnej kłótni. Pan Dobrowolski nikogo się nie bał i nie jadł, jak inne dzikie zwierzęta z pani ręki...

Pani Gierasińska zniknęła niepostrzeżenie. Może spacer z dalekich Czerniaw był dla niej za dużym wysiłkiem, a może...Tubalny głos p. Dobrowolskiego długo jeszcze rozlegał się w kawiarni. Nie miał już tylko siły by sforsować stromą drogę do domu. Prosił znajomych by go podwieźli, lub w ostateczności brał taksówkę.

Zmarł w grudniu 1981 roku na początku stanu wojennego.
Nie doczekał Wielkiego Powrotu swego jedynego autorytetu – Marszałka Piłsudskiego – swego Wodza.

1 2 3
Zobacz zdjęcia
Plaża w Kazimierzu, lata 60.

Rynek w Kazimierzu, lata 60. Widokówka ze zbioru Zbigniewa Lemiecha




Copyright ©2003-2009 by pozycjonowanie, strony www, stron www, serwisy, portale, sklepy internetowe
polecamy: nałęczów | weekend | słowacja |
sopot festiwal, sylwester, ferie zimowe