kazimierz dolny
imieniny: Wiktora i Małgorzaty
Środa 17 października 2018
Brulion on-line NR1
Kazimierz Dolny w twórczości Jana Gotarda
Historia Polski w siedmiu odsłonach
Wspomnienie o Edmundzie Johnie
Szalom Asz "Domek nad Wisłą" - Fragment
Czy Kazimierz Dolny Leży nad Wisłą?
Nieznany list Stanisława Szukalskiego do Antoniego Michalaka
W 1933 roku na rynku w Kazimierzu
"Zamieszkać w Kazimierzu..."
Jan Łazorek 1938 - 2000
Kilka słów o Janie Łazorku - Jerzy Gnatowski
Wspomnienie o moim dziadku, ze wspomnień innych zebrane
Moja Rodzina
Nazywam się Kinart Natalia


Kazimierz Dolny -> Brulion kazimierski on-line -> Brulion on-line NR1 -> Kazimierz Dolny w twórczości Jana Gotarda

  Kazimierz Dolny w twórczości Jana Gotarda

Trzon malarstwa Gotarda stanowił portret oraz studium portretowe ujęte w formę rodzajową. Dla wczesnego okresu twórczości najbardziej charakterystyczne są tematy fantastyczne, realizowane głównie w grafice i rysunku, później w malarstwie olejnym. W oeuvre artysty obecny jest również pejzaż, wbrew tendencji panującej w „Bractwie” traktowany marginalnie, tematyka religijna, podejmowana na użytek przyjaciół, martwa natura, głównie w rysunku a także tematy historyczne. Działalność twórcza Gotarda dzieli się na cztery okresy: pierwszy, zawierający się w latach 1923 – 1926, związany jest z nauką w SSP i poszukiwaniem własnych środków artystycznego wyrazu, artysta ukończył studia w 1927 roku, jednak prace powstałe pod ich koniec prezentują w pełni skrystalizowany styl i przynależą do następnego etapu - okresu „tenebrystycznego”, zamykającego się w latach 1927 – 1929. Obrazy z tego czasu odznaczają się ciemną tonacją, precyzyjnym rysunkiem oraz ostrym światłem, którego snop wydobywa najważniejsze elementy przedstawienia. Rok 1929 jest w twórczości Gotarda datą graniczną, niektóre z powstałych wówczas przedstawień przynależą do okresu „tenebrystycznego”, inne otwierają kolejny etap - „świetlisty”, obejmujący lata 1929 – 1936. Prace wówczas powstałe wyróżniają się stonowaną, niemal monochromatyczną kolorystyką w odcieniach brązu a także specyficznym sposobem modelunku, w którym jasne światło zaciera kontury, dematerializując ludzi i przedmioty. Lata 1937 – 1943 zamykają artystyczny życiorys twórcy, okres ten, w przeciwieństwie do poprzednich, nie jest jednolity. Twórczość Jana Gotarda trudno przyporządkować któremuś z licznych nurtów sztuki dwudziestolecia międzywojennego, powszechne określanie jej mianem typowej dla kierunku uprawianego przez „Bractwo św. Łukasza” wydaje się dość powierzchowne i nie do końca usprawiedliwione. Najbardziej charakterystyczną jej cechą jest wirtuozeria techniczna. Mistrzowskie opanowanie warsztatu artysta osiągnął dzięki niezwykłej dyscyplinie i cierpliwości, malował z pasją i z całkowitym oddaniem, spędzając nad obrazem całe miesiące. Od najwcześniejszych lat jego prace cechowało upodobanie do dziwności i brzydoty, anegdotyczny wręcz pociąg do tego co tajemnicze i mroczne. Być może na taką wizję świata miała wpływ nieuleczalna choroba epilepsja. W dużym stopniu chorobą wytłumaczyć można również skłonność Gotarda do groteski. Formalnych pierwowzorów jego dzieł należy szukać przede wszystkim w twórczości XV – wiecznych mistrzów niderlandzkich, włoskich, francuskich, w sztuce niemieckiego i włoskiego renesansu a także w twórczości XVII wiecznych Holendrów, Flamandów i naśladowców Caravaggia z całej Europy. Wobec zarzutów imitowania ikonografi i stylu starych mistrzów, artysta, podobnie jak inni „Łukaszowcy” starał się przełamać paseistyczny charakter dzieł, malując modeli ze współczesnymi akcesoriami: trąbką, syfonem, broszą, paterą.

Początki związków Jana Gotarda z Kazimierzem Dolnym, sięgają 1923 roku, w którym, wraz z przyjacielem Antonim Michalakiem, przybył jako pierwszy do miasteczka. Podobno podczas wspólnego trzydniowego rejsu Wisłą z Warszawy do Kazimierza zrodziła się idea powstania „Bractwa św. Łukasza”. Obecność Gotarda w Kazimierzu, związana z corocznymi plenerami, jeszcze bardziej intensywna stała się po roku 1930, w którym Michalak wybudował dom na Górze Zamkowej. Gotard stał się jednym
z jego mieszkańców, przebywając aż do śmierci na zmianę w Kazimierzu i w Warszawie. Jego pierwszą znaną pracą o tematyce kazimierskiej jest obraz z 1923 roku: Dziedziniec klasztoru OO Reformatów w Kazimierzu Dolnym (Muzeum Nadwiślańskie, Kazimierz Dolny), niewielki olejny szkic, malowany dość swobodnie, w ciemnej tonacji czerni i szarości. Kompozycja typu horror vacui oraz kolorystyka składają się na ciężki i posępny klimat przedstawienia. Przed rokiem 1928 powstały jeszcze dwa, nie zachowane widoki Kazimierza, również dwa pochodzą z lat trzydziestych, z których jeden jest niewielkim obrazkiem przedstawiającym brzeg Wisły (własność prywatna), drugi zaś, znany z reprodukcji, nieco bajkowym przedstawieniem miasta widzianego spod Baszty. Znacznie bardziej niż bujna kazimierska przyroda i zabytkowa architektura interesowali artystę miejscowi ludzie oraz tematy o zgoła makabrycznym charakterze. Podczas pleneru w 1924 roku w szczególny sposób ujawniło się upodobanie Gotarda do niesamowitości i brzydoty. Rok wcześniej młodzi artyści odkryli w podziemiach kościoła św. Anny zakonserwowane ludzkie zwłoki pochowane tam jeszcze w XVII wieku. Gotard spędził wiele tygodni w cmentarnych lochach kościoła,
z iluminatorską precyzją uwieczniając szkielety obciągnięte zeschłą skórą i strzępami zbutwiałej materii. Z kilku bardzo realistycznych przedstawień, w zbiorach prywatnych zachowała się fotografia obrazu przedstawiającego mumię kobiety i noworodka. Temat ten został ujęty wyjątkowo drastycznie, kobieta sprawia wrażenie jakby jeszcze żyła i krzycząc przeraźliwie, kurczyła z wysiłku dłonie. Podczas pleneru, na którym powstały „szkielety”, artysta uległ nieszczęśliwemu wypadkowi. W czasie ataku epilepsji runął
w dół z Góry Basztowej, doznając poważnych ran głowy i ogólnego potłuczenia. Został natychmiast odwieziony do szpitala w Puławach, skąd po niedługim czasie uciekł, by nadal malować. Pobyt w szpitalu stał się impulsem do powstania litografii zatytułowanej: Zszywanie czaszki genjusza, („Kanarek”, 1924, nr 7 (z 2 XI), il. s. 3). Scena zszywania głowy, przywodzi na myśl halucynacyjne wizje - w ciemnej przestrzeni, monstrualny chirurg i pielęgniarka pastwią się nad obłym, poskręcanym ciałkiem, groźną atmosferę potęguje światło niewielkiej lampy operacyjnej.
1 2 3 4 5
Zobacz zdjęcia
Kabalarka (Znachorka) 1933 r

Pijak 1928 r

Pasjans 1928 r




Copyright ©2003-2009 by pozycjonowanie, strony www, stron www, serwisy, portale, sklepy internetowe
polecamy: nałęczów | weekend | słowacja |
sopot festiwal, sylwester, ferie zimowe