kazimierz dolny
imieniny: Agnieszkii
Niedziela 21 stycznia 2018
Brulion on-line NR1
Kazimierz Dolny w twórczości Jana Gotarda
Historia Polski w siedmiu odsłonach
Wspomnienie o Edmundzie Johnie
Szalom Asz "Domek nad Wisłą" - Fragment
Czy Kazimierz Dolny Leży nad Wisłą?
Nieznany list Stanisława Szukalskiego do Antoniego Michalaka
W 1933 roku na rynku w Kazimierzu
"Zamieszkać w Kazimierzu..."
Jan Łazorek 1938 - 2000
Kilka słów o Janie Łazorku - Jerzy Gnatowski
Wspomnienie o moim dziadku, ze wspomnień innych zebrane
Moja Rodzina
Nazywam się Kinart Natalia


Kazimierz Dolny -> Brulion kazimierski on-line -> Brulion on-line NR1 -> Kazimierz Dolny w twórczości Jana Gotarda

  Kazimierz Dolny w twórczości Jana Gotarda

Całkowicie zachwiane są proporcje postaci oraz tradycyjna perspektywa, autor zastosował różne punkty zbiegu i różną skalę w poszczególnych partiach przedstawienia. Rycina doskonale wpisuje się w, mający długą tradycję, nurt dzieł operujących językiem groteski. Łącząc przeciwstawne nastroje – tragizm i komizm, artysta próbował oswoić groźną, demoniczną rzeczywistość.

Największą grupę przedstawień związanych tematycznie z Kazimierzem stanowią portrety jego mieszkańców, którzy pozując za niewielkie pieniądze dostarczali artyście możliwości studiowania pooranych bruzdami twarzy i rąk. Jednym z pierwszych jest Flecista z około 1924 – 1925 roku, znany jedynie z fotografii (własność prywatna). Jest to popiersie starca z klarnetem, na neutralnym jasnym tle. Portret malowany jest dość szeroko i swobodnie, precyzyjnie oddane są zmarszczki i zarost na twarzy starca. Cała uwaga skupia się na oczach portretowanego, szeroko otwartych i nieobecnych, ich wyraz decyduje o pesymistycznej wymowie przedstawienia. Ten sam mężczyzna pozował Gotardowi do obrazu Rybak z 1928 roku (własność prywatna), na którym ukazany został w poszarpanym ubraniu, z kijem w dłoni, na brzegu Wisły, na tle skarpy ze stojącą na niej w Basztą. Rybak nie jest portretem typowym dla przedstawień powstałych około 1928 roku. Stanowią one zwartą grupę, którą wyróżnia tematyka, technika i tonacja barwna. Większość z nich ukazuje portretowanych w półfigurze, w nieokreślonej ciemnej przestrzeni, niekiedy w towarzystwie „rekwizytów”. Modele zapatrzeni są w dal lub intensywnie wpatrzeni w widza. Najważniejszymi, niemal równoprawnymi, elementami portretu są głowa i ręce, silnie wyeksponowane przez światło. Twarz o nieco przerysowanych rysach traktowana jest indywidualnie i ekspresyjnie, dłonie ukazane w nienaturalnym, skomplikowanym geście, reszta zaś obrazu ubiór i przedmioty, malowane są z dbałością o uzyskanie efektu materialności. Dzięki niezwykłej plastyczności i precyzji szczegółów, portretowani wydają się wręcz namacalni, jednak na fakt niezwykłego oddziaływania obrazów Gotarda w dużym stopniu składają się środki pozaartystycznej natury, wynikające ze specyficznej kondycji autora. Pomimo swoistego naturalizmu, osoby na portretach artysty wydają się trwać w innym, niż realny świecie. Są zawieszeni między życiem a śmiercią. To dziwne „trwanie” wyróżnia portrety Gotarda, ich bohaterowie sprawiają wrażenie, jakby myśl o nieuniknionym lub nadprzyrodzony widok oderwały ich nagle od codziennych czynności. Portretowani są ludźmi ale w jakimś stopniu także widmami. Piętno śmierci dotyka zarówno ludzi starych jak i młodzieńców, a także dziewczynki o poważnych, smutnych oczach. To właśnie w oczach zamyślonych, ekstatycznie otwartych czy intensywnie wpatrzonych w widza, skupia się maksimum przeżyć bohaterów, zdają się one przekraczać barierę teraźniejszości i przyszłości. Bodaj najwcześniejszym tego typu przedstawieniem, zarazem o najbardziej reprezentacyjnym charakterze, jest Portret Antoniego Michalaka (własność prywatna), malowany podobno wspólnie z portretowanym. Michalak ukazany został z dyplomem wyzwolin na członka „Bractwa” i gałązką zasuszonej malwy w dłoni, jako dojrzały twórca wywodzący się z rdzennie polskiej kultury. Na jego twarzy o szeroko otwartych błyszczących oczach, maluje się ekstatyczny wyraz. Trudno oprzeć się wrażeniu, że młodzieniec obcuje z nadprzyrodzonym zjawiskiem. Portret cechuje wyrafinowanie kompozycji, gestu i stroju modela, modelunek światłocieniowy nie jest tak kontrastowy, jak w kolejnych przedstawieniach. Wizerunki ludzi starych mają jednoznacznie eschatologiczną wymowę. Portret staruszki z różańcem (Muzeum Narodowe w Warszawie) wyróżnia wyjątkowy, mistyczny klimat. Oświetlona trupim zielonkawym światłem, ubrana na czarno kobieta, rozstaje się ze światem. Artysta z niezwykłą pieczołowitością odmalował liczne zmarszczki, zagłębienia policzków i brodawki na jej twarzy, sugestywnie eksponując bezlitosną starość. Atmosfera melancholijnej zadumy i refleksji nad przemijaniem towarzyszy zaginionemu wizerunkowi Staruszka, a także zaginionemu obrazowi Pan, przedstawiającemu półnagiego starca z trąbką, tego samego, który pozował do Flecisty
i Rybaka. Jednym z najciekawszych obrazów z tego okresu jest Pijak (Muzeum Narodowe w Warszawie), portret potraktowany jako temat rodzajowy. Ukazuje odzianego w łachmany mężczyznę o twarzy i dłoniach zniszczonych przez nałóg. Pijak mówi coś głośno, wymachując zamaszyście rękoma, w których trzyma fajkę i ozdobny kielich, na stole przed nim stoi szklanka, leżą karty i kości do gry. Artysta z chłodnym zacięciem badacza prześledził spustoszenie jakiego dokonał w człowieku alkohol, jednak, co dla Gotarda charakterystyczne, brak tu moralizmu, na rzecz współczucia i akceptacji. W obrazie uderza samotność i alienacja, wanitatywny ton wzmocniony kontrastem między drogimi, świadomie archaizowanymi przedmiotami, a obszarpanymi rękawami i zniszczonym ciałem. Wyczuwalna jest również pewna teatralność, która czyni przedstawienie niepokojącym.
1 2 3 4 5
Zobacz zdjęcia
Kabalarka (Znachorka) 1933 r

Pijak 1928 r

Pasjans 1928 r




Copyright ©2003-2009 by pozycjonowanie, strony www, stron www, serwisy, portale, sklepy internetowe
polecamy: nałęczów | weekend | słowacja |
sopot festiwal, sylwester, ferie zimowe