kazimierz dolny
imieniny: Jerzego i Wojciecha
Poniedziałek 23 kwietnia 2018
Brulion on-line NR2
Wspomnień o Janie Gotardzie ciąg dalszy
Jak Kształtował się Kazimierski pejzaż
Kazimierz Marii Kuncewiczowej
Wszyscy tu byli znajomi
Na cmetarzu cmentarza w Kazimierzu Dolnym
Nieco informacji o żydach, bożnicach i cmentarzach żydowskich Kazimierza Dolnego (cz.1)
Synagoga w Kazimierzu n/Wisłą - losy religii i narodów
Przyjaciel o malarstwie Andrzeja Kołodziejka
Stanisław Jan Łazorek i jego Kazimierz
Nasz Dom
A przecież żal... - Tadeusz Augustynek
Lapidarium mojej pamięci - Julia Rusiecka
Prawie sto lat tułaczki
Psy w Kazimierzu były zawsze...


Kazimierz Dolny -> Brulion kazimierski on-line -> Brulion on-line NR2 -> Kazimierz Marii Kuncewiczowej

  Kazimierz Marii Kuncewiczowej

Bezpośredni kontakt z Kazimierzem przyniósł jednak wiele zaskakujących wrażeń i nie wszystkie były pozytywne. Tak o tym opowiadała po wielu latach:

Owszem, uderzyła mnie malowniczość typów ludzkich. Chłopi, Żydzi jeszcze w tych strojach, jakie nosili przed wojną. Zwierząt w bród, cielęta i świnie na Rynku, na stokach wzgórz kozy, dużo koni, pełno gęsi, kur, w powietrzu jaskółki, nad rzeką rybitwy… fascynujący pejzaż niesłychanie gęsto zaludniony. Kamienice niektóre jak gdyby żywcem gdzieś z Włoch, obok nich na wpół rozwalone budki á la Chagall, chłopskie chaty, domki rybaków… Obraz składał się na wrażenie pełnej egzotyki.3

Na naturalnej scenie, jaką stanowił Rynek wśród oszołomionych tubylców kręcili się „upozowani z półwiekowym opóźnieniem na Barbizończyków” malarze, rozgrywając jakby swoistą komedię dell’arte. Snuli się po tonących w błocie kocich łbach w strojach, które pasowały np. do francuskich salonów. W czasie kolejnych pobytów Kuncewiczowa poznała tajniki tych gier, wydających się jej za pierwszym razem dziwacznymi. Tak je opisała w Fantomach:

Malarze pływali, malowali, żeglowali, przebierali się za pasterzy i dzikusów, klasyczne amantki, rozbójników i duchy, a nade wszystko romansowali w sposób rzekomo żywiołowy, a właściwie szalenie aktorski. Biedę rybaków, sklepikarzy i kmiotków traktowali jako egzotyczne tło, od którego tym jaskrawiej odbijały się ich kostiumy i aspiracje. Żyli od-rębnym życiem kolibrów, unoszących się w słońcu nad trzęsawiskiem dżungli. Z beztroskiej atmosfery artystów wynikała dobroduszność i wzajemne przenikanie się dwóch egzotyzmów, sezonowe braterstwo między prymitywem a sofistyką (…) malarze dawali zarobić i przyjaźnili się z ludnością; ludność dawała rady, podglądała obce i odkrywała własne sekrety.4 „Klownami boga poezji” nazywa Kuncewiczowa owych artystów życia w Listach do Jerzego.

Nadzwyczaj silnym i odpychającym wrażeniem podczas pierwszego pobytu Kuncewiczowej w Kazimierzu był fetor bijący ze ścieków. Dla cyganerii artystycznej był czymś oswojonym, umiano w tym dopatrzeć się — czy raczej dowąchać szczególnego zapachu po swojemu rozumianej „urody życia”. Wrażenie nieznośnie dziwacznej zrobiła także na pisarce topografia miasteczka, uderzyła ją zwłaszcza „idylliczna anarchia przedmieść”. Wystarczyło wyjść z Rynku, by znaleźć się w istnym labiryncie dróżek, zaułków, podwórek, rozpadlin. Do domów wchodziło się brodząc przez strumienie, droga publiczna mogła zaprowadzić do obory, pośrodku drogi natknąć się można było na plac tenisowy i wszędzie — na spacerujące kozy. O smrodzie zapominało się wkraczając do wąwozów i tu z kolei wdychając aromatyczne, pełne leśnych zapachów, cudownie czyste powietrze. Urzekł Kuncewiczową zwłaszcza pejzaż nadrzeczny.

Podczas drugiej wizyty w Kazimierzu Rena Lorentowicz, uczennica Pruszkowskiego i warszawska przyjaciółka Marii, zaprowadziła ją wąwozem Małachowskiego do Reginy Białowieskiej, właścicielki sadu i ukrytej w trawach po pas chatynki. Tę niezwykłą osobę — „heroinę prowincji” sportretuje później Kuncewiczowa w Dwu księżycach. Właścicielka sadu chciała się go pobyć, a Jerzy Kuncewicz akurat miał przy sobie większą sumę pieniędzy. Taki był początek dozgonnego romansu Kuncewiczów z Kazimierzem nad Wisłą.
1 2 3 4 5 6 7 8
Zobacz zdjęcia
Fot. 2

Fot. 3

Fot. 4




Copyright ©2003-2009 by pozycjonowanie, strony www, stron www, serwisy, portale, sklepy internetowe
polecamy: nałęczów | weekend | słowacja |
sopot festiwal, sylwester, ferie zimowe