kazimierz dolny
imieniny: Wiktora i Małgorzaty
Środa 17 października 2018
Brulion on-line NR2
Wspomnień o Janie Gotardzie ciąg dalszy
Jak Kształtował się Kazimierski pejzaż
Kazimierz Marii Kuncewiczowej
Wszyscy tu byli znajomi
Na cmetarzu cmentarza w Kazimierzu Dolnym
Nieco informacji o żydach, bożnicach i cmentarzach żydowskich Kazimierza Dolnego (cz.1)
Synagoga w Kazimierzu n/Wisłą - losy religii i narodów
Przyjaciel o malarstwie Andrzeja Kołodziejka
Stanisław Jan Łazorek i jego Kazimierz
Nasz Dom
A przecież żal... - Tadeusz Augustynek
Lapidarium mojej pamięci - Julia Rusiecka
Prawie sto lat tułaczki
Psy w Kazimierzu były zawsze...


Kazimierz Dolny -> Brulion kazimierski on-line -> Brulion on-line NR2 -> A przecież żal... - Tadeusz Augustynek

  A przecież żal... - Tadeusz Augustynek

ZAPUSZCZANIE KORZENI

W początku lat siedemdziesiątych Tadeusz Augustynek zjeżdża do Kazimierza, wtedy właśnie zapada decyzja o utrzymaniu zamku jako trwałej ruiny. Dla domu państwa Augustynków, dla rodziny nie jest to najlepszy okres. Dzieci rosną, dorastają, potrzebują troski pani Krystyny w Warszawie, zaś architekta, który by czuwał nad ogromem prac potrzebuje Kazimierz. Wtedy pan Tadeusz podejmuje decyzję o osiedlinach w Kazimierzu. Przenosi z Karczmisk starą drewnianą plebanię. — Była kryta słomą, miała cudowne proporcje — zachwyca się pan Tadeusz. — Deska po desce składaliśmy ją z ogromnym uporem — dodaje pani Krystyna. — Udało się nam odzyskać prawie osiemdziesiąt procent materiału. Osiedliny następują w 1976 roku. Dwa lata wcześniej pan Tadeusz postanowił zostać człowiekiem wolnego zawodu.
   
Po projekcie utrzymania zamku kazimierskiego jako trwałej ruiny architekt zajął się ogólnym zagospodarowaniem przestrzennym i turystycznym Kazimierza, odbudową spichlerza „Pod Żurawiem” przy ul. Puławskiej. Rozpoczął badania architektoniczno-konserwatorskie klasztoru i fary. Jego projektu jest również odbudowa dzwonnicy /dzisiaj mieści się tutaj salon wystawienniczy/, a ostatnio kamienicy Cezarego Sarzyńskiego. Pan Tadeusz zaznacza, że projektował tylko bryłę zewnętrzną tej kamienicy. Dziełem Augustynka dla wielu najpiękniejszym i najbardziej wzruszającym jest kirkut na Czerniawach. Pęknięty mur złożony z macew.
   
Na okres kazimierski, zwłaszcza na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych przypadają świetne lata państwa Augustynków. — Rysowałem, projektowałem, cudownie wspominam okres kiedy malowałem z Władysławem Filipiakiem, wspaniałym artystą. Na kawę chodziło się do „Kolorowej” w domu Tyszkiewiczów, tam gdzie dzisiaj mieści się „Zielona Tawerna”.— A sylwestry w Kazimierzu — wzdycha pani Krystyna. — W SARPIE, jeden kostiumowy … Panie kłóciły się w garderobie o suknie i kotyliony. Był kulig. Co to za wspaniałe czasy … Czasy te ocenia w ,,Kamenie” /l982 rok/ profesor Zygmunt Mańkowski. Profesor pisze, że ludzie którzy przyjechali do Kazimierza „za chlebem” potrafili pokonać marazm w życiu kulturalno-społecznym stałych mieszkańców: „Ci przybysze, jak na przykład Tadeusz Augustynek, który postanowił prawie na stałe osiąść w Kazimierzu, pobudzili środowisko, zdynamizowali towarzystwa regionalne, zajęli się zabytkami”.
   
Rzeczywiście na „okres kazimierski” przypada największa aktywność społeczna Tadeusza Augustynka. Udział w Towarzystwie Opieki nad Zabytkami — również w funkcji prezesa, w Towarzystwie Przyjaciół Miasta Kazimierza Dolnego, w Stowarzyszeniu Konserwatorów Zabytków, w Stowarzyszeniu Historyków Sztuki, w SARP. Jest to także czas realizacji marzeń. Ma pan Tadeusz wprawdzie wiele sukcesów malarskich za sobą /dwie wystawy w 1967 i 1969 r. w Kazimierzu oraz inne indywidualne i zbiorowe/, ale ukoronowaniem jest wystawa artysty jego projektów architektonicznych, malarstwa, grafiki, rysunku, w Galerii Letniej w Kazimierzu w roku 1983.

OSTATNIA MIŁOŚĆ

Najwięcej marzeń, najwięcej pracy włożył Tadeusz Augustynek w zamek w Janowcu. Wespół z Jerzym Żurawskim, naonczas konserwatorem i dyrektorem Muzeum Nadwiślańskiego przystępuje do zabezpieczenia i częściowej odbudowy zamku janowieckiego. Po dziesięciu latach ciężkiej pracy wykonano gigantyczne zadanie. Dzisiaj jest to taras widokowy od strony południowej, pokoje hotelowe, odbudowany w znacznej części dom północny z salami wyposażonymi w kopie portretów dawnych właścicieli zamku, apartament zachodni, zrekonstruowane latryny i strzelnice, oczyszczona i odsłonięta wieża od strony zachodniej, „Kazamata” — kawiarnia na stronie północnej. Dzięki temu zamek Firlejów zwiedziło w roku 2000 — trzydzieści tysięcy turystów.
   
Nie wiadomo co będzie dalej? Architekt niepokoi się o los odsłoniętych murów, o przyszłość zamku.
   
Tadeusz Augustynek wraz z żoną Krystyną pod koniec 2001 roku opuszczają urokliwą plebanię „z przeniesienia”. Do Warszawy jadą tylko obrazy, szkice i rysunki
największych dokonań artysty. Zostaną wspomnienia. Tyle ich, że nie sposób uporządkować. Pozostanie też najważniejsza dla architekta odznaka „Za zasługi dla Lubelszczyzny”. I pamięć miasta, jego mieszkańców. I  sympatyków.  A  przecież  żal.  Tylko  tyle,  czy  aż  tyle?

1 2
Zobacz zdjęcia
Tadeusz Augustynek na zamku w Janowcu

Cmentarz żydowski na Czerniawach w Kazimierzu. Pomnik w formie pięknej ściany złożonej z kawałków macew

Spichlerz Pod Żurawiem. Odbudowa i adaptacja

Kamienica Cezarego Sarzyńskiego. Odbudowa i przebudowa




Copyright ©2003-2009 by pozycjonowanie, strony www, stron www, serwisy, portale, sklepy internetowe
polecamy: nałęczów | weekend | słowacja |
sopot festiwal, sylwester, ferie zimowe