kazimierz dolny
imieniny: Leona i Łukasza
Niedziela 22 kwietnia 2018
Brulion on-line NR3
Malarska treść egzystencji
Góra wapienna (czyli Albrychtówka, vel Albrechtówka)
Fotografie Stanisława Terleckiego
"Wybudował dom wysoko"
Uczniowie cieśli nad grodarzem - czyli o architekturze w Kazimierzu
Malowane Canonem
Aleksander Błoński - Mój alfabet Kazimierza
Znalazłem się w miejscu niezwykłym
Jest takie miejsce w Kazimierzu
Dni wody i słońca
Na dawnej fotografii
Co Kopernik, rybak i wzorowy żołnierz mają wspólnego...z Kazimierzem Dolnym
Nieco informacji o żydach, bożnicach i cmentarzach żydowskich Kazimierza Dolnego (cz.2)
"Robiłem dobre zdjęcia" - Jerzy Szwartz (1911-2001)
Moja babcia Izabella Lenkiewiczowa
Dlaczego Kazimierz...?
Zapuszczanie korzeni


Kazimierz Dolny -> Brulion kazimierski on-line -> Brulion on-line NR3 -> Malarska treść egzystencji

  Malarska treść egzystencji

Szkoła na warszawskich Nowolipkach, to dla przyszłego malarza najgorszy okres dzieciństwa. Nauczyciel geografii walił wskaźnikiem od map po tyłkach, a dyrektorka ciągnęła za uszy. Edukacja kojarzyła się z łamaniem charakteru.

Zainteresowania plastyczne rozwijał uczestnicząc w zajęciach kółka plastycznego w Pałacu Młodzieży. Malował martwe natury, robił proste linoryty, to co wynikało z programu zajęć, ale realizował także własne pomysły. Lubił malować kaktusy, których wizerunki stały się przyczyną konfliktu z ojcem, uważającym się za eksperta w sprawach malarskich. Po maturze postanowił studiować na ASP. Zdawał w 1965 roku egzamin na Wydział Architektury i Wnętrz, wbrew oczekiwaniom ojca i ostatecznie bez sukcesu. Jak sam napisze w jednym z oficjalnych dokumentów: „to niepowodzenie spowodowało rozpoczęcie przeze mnie studiów na Politechnice Warszawskiej”.5.Ale nim do tego doszło Tatarczyk podejmuje naukę w pomaturalnej szkole elektrycznej na Długiej, a w między czasie wyjeżdża na pół roku do rodziny do Kanady.

Po powrocie do Polski, za namową ojca podejmuje studia na Politechnice, na Wydziale Inżynierii Sanitarnej i Wodnej. Pięć lat mordęgi – tak podsumuje ten okres. Studia kończy w 1972 roku. Jako pracę dyplomową przedstawia projekt sieci wodno-kanalizacyjnej dla osiedla Mszczonowska Południe i otrzymuje tytuł magistra inżyniera urządzeń sanitarnych.
W tym samym roku żeni się z poznaną w liceum, Aleksandrą Śledzińską i podejmuje pracę w warszawskim Centrum Techniki Komunalnej (przy ul. Filtrowej 57).

Tatarczyk nie rezygnuje z planów studiów artystycznych. W roku 1974 i 1975 zdaje na Wydział Malarstwa, wciąż bez powodzenia. Poważna choroba, na którą zapada w tym czasie, zmusza go do rezygnacji z pracy. Cały swój czas poświęca przygotowaniu do egzaminu na ASP. Chodzi na naukę rysunku w ognisku plastycznym na Nowolipiu. Jego nauczycielką była Teresa Roszkowska (1904-1992), barwna postać Szkoły Warszawskiej, uczennica Tadeusza Pruszkowskiego, autorka niezwykłych, baśniowych widoków Kazimierza. Artystka pomagała Tatarczykowi w wyborze prac do teczki składanej na studia. Tym razem zdaje z wynikiem celującym i z pierwszą lokatą zostaje przyjęty na Wydział Malarstwa. Mimo przekroczonego limitu wieku (28 lat) Ministerstwo wyraża zgodę na podjęcie przez Tatarczyka studiów.

Na pierwszym roku trafił do pracowni prof. Krystyny Studnickiej. Po latach oceni ją jako świetnego pedagoga – „trzymała nas bardzo krótko, ale jednocześnie nie krępowała, dawała dużo swobody”. Podczas korekt Studnicka zadawała pytania otwarcie, wobec całej pracowni i wnikliwie rozmawiała o pracach. Asystentem w pracowni był Tomasz Ciecierski.

Na roku drugim i trzecim Tatarczyk studiuje w pracowni prowadzonej przez Rajmunda Ziemskiego, a dyplom przygotowuje pod kierunkiej Jana Tarasina. Istotny wpływ na ukształtowanie się jego myślenia o sztuce miały rozmowy z Tomaszem Ciecierskim oraz Zbigniewem Gostomskim, którego opinie były często rozstrzygające w trakcie przygotowywania dyplomu.

Tematem pracy dyplomowej uczynił Tatarczyk „przedmioty bezużyteczne” – cykl obrazów olejnych w bielach i szarościach, malowanych laserunkami, z założenia asemantycznych, skupionych na swym przedmiotowym bycie. „Obrazy te – pisał – nie mają za zadanie obrazowania świata, zdarzeń, nie są portretami ludzi, nie rozwiązują zagadnień z dziedziny fizyki czy matematyki. Są próbą opisania działań na przedmiotach znajdujących się w zasięgu ręki, byle jakich, porzuconych jak pusta kartka papieru, istniejąca sama dla siebie. Nie są kolorowe, wesołe. Nie mają też za zadanie poprawienie naszego samopoczucia.Są to więc obrazy szare i zimne. Mogą jedynie pokazywać to co same potrafią ja im tylko w tym pomagam. (A może jest odwrotnie?)”.6
1 2 3 4 5 6 7
Zobacz zdjęcia
Pokaz dyplomowy Tomasza Tatarczyka, ASP W-wa 1981, fot. T. Tatarczyk

Tomasz Tatarczyk z żoną Aleksandrą przed wejściem do SARP-u w Kazimierzu,w tle widoki rynku kazimierskiego Tatarczyka, sierpiń 1976, fot. autor nieznany.

Wystawa indywidualna w Letniej Galerii Muzeum w Kazimierzu, czerwiec/lipiec 1989. Od lewej wiszą: „Corpus Delicti” 1985; bez tytułu, 1989; „Czarne wrota”, 1985;„Przejścia nie ma, 1985; fot T. Rolke

 „Czarne wrota”, olej na płótnie, 170 x 240, 1984, fot T. Rolke

Tomasz Tatarczyk w pracowni w Męćmierzu, 1999, fot. T. Rolke

Tomasz Tatarczyk z Matką na ganku domu-pracowni  w Męćmierzu, 1990, fot. M. Majewski

„Stos”,olej na płótnie, 180 x 260,  1988, fot G. Borowski

Tomasz Tatarczyk i Tomasz Ciecierski na wiślanej skarpie przy Krowiej Wyspie z psem Tatarczyka – Buraskiem, październik 2000, fot. T. Rolke

„Czarna droga”, olej na płótnie, 170 x 2601991, fot. G. Borowski

„Czarna wzgórze”, 1988, olej na płótnie, 100 x 170, fot. T. Rolke

Tomasz Tatarczyk przy swoim obrazie „Czarna wzgórze” w Męćmierzu, olej na płótnie, 170 x 240, 1989, fot. T. Rolke




Copyright ©2003-2009 by pozycjonowanie, strony www, stron www, serwisy, portale, sklepy internetowe
polecamy: nałęczów | weekend | słowacja |
sopot festiwal, sylwester, ferie zimowe